Blog > Komentarze do wpisu
Szkolenia.

Ufff.. od poniedziałku się szkoliłam w celu uporządkowania i uaktualnienia wiedzy. Z czasu pracy. Nie jest to mój ukochany temat tym bardziej więc chłonęłam wiedzę w każdym szczególe - bo o ile planowanie nie sprawia mi kłopotu tyle rozliczanie przy moich zdolnościach matematycznych i ograniczonej w tym względzie wyobraźni idzie jak po grudzie.  Tak czy siak - mogę sobie dopisać do cv, a potem se kupię książkę zawierającą milion kejsów, które rozwiążę i jakoś to będzie ;))

Dzisiaj po ostatnich zajęciach udałam się na spacer do miejsca, w którym kiedyś, pewnego pięknego dnia moje serce złapało na chwilę głęboki oddech. Poszłam tam trochę sobie pod włos, trochę z nostalgiczną duszą na ramieniu. Właściwie nie wiem po co. Może żeby odczarować albo zaczarować stare na nowo? Nie wiem, ciągnęło mnie tam od dawna. Więc poszłam i już. Wspomnienia łapałam z powietrza. Nie było trudno, bo poza porą roku właściwie nic się nie zmieniło. Te same nierówne schodki w dół, nawet płyty chodnikowe na skrzyżowaniu alejek ułożone tak jak wtedy, jedna na drugiej w krzywym słupku. Zapach wilgotnej ziemi i delikatny powiew wiosny sprowadził na mnie melancholię. Pomiędzy pięknymi brzozami rozpłakałam się jak dziecko. Pierwszy raz od dłuższego czasu (chociaż zbierało mi się dość systematycznie). Płakałam mocno ale nie jakoś rzewnie i żałośnie. Płakałam jakimś takim dziwnym płaczem. Chyba z niedowierzania i bezsilności, że nie ogarniam dlaczego nie ma tęczy, skoro jest deszcz i świeci słońce. To lekcja, której nie mogę zrozumieć, chociaż od kilku miesięcy wałkuję ją codziennie.

środa, 14 marca 2012, paniszalo

Polecane wpisy

Komentarze
2012/03/18 22:32:27
"thank you for the music" - Abby słowami deklaruję moją ulubioną wartość życiową; bardzo przyjemny link i artysta, którego subtelność, maestrię, żar, nieinwazyjność i rozpiętość bardzo cenię (hellllouuu - zagrał świetne partie na Sabbath Bloody Sabbath i Technical Ecstasy grupy Black Sabbath). wizualnie te dwa słupki kojarzą mi się z postaciami z mojego w Łazienkach znalezionego szkicu, tylko Twoje się nie obejmują, a moje tak - o ironio ;-)
powodów do płaczu ze szczęścia życzę.