Blog > Komentarze do wpisu
nareście :)

No już mam trochę dość bez tego lapka mojego… No ale on ciągle u dochtora. Oby przeżył.  No i średnio mi z tym, że póki co nie mogę tu być zawsze wtedy kiedy chcę.. ;( no ale mam nadzieję, że to długo już nie potrwa.

Co to ja chciałam…..? 

aaaaaaaa….

Nad morzem mogę siedzieć zawsze. Przyjemność jaką czerpię z gapienia się na wodę, wdychania morskiego powietrza i łaskotania piasku jest dla mnie porównywalna jedynie z przyjemnością jedzenia truskawek. Na plaży mogę być o każdej porze roku i za każdym razem będzie mnie cieszyć tak samo mocno. Tym razem było jeszcze bardziej. Nie tylko z powodu cudownych uczuć których nie miałam w sobie od bardzo, bardzo dawna, a teraz mam ich tyle, że mogę i chcę nimi dzielić ani też tęczowej szczęśliwości, która powoduje, że z głupkowatym ;) wyrazem twarzy biegnę codziennie przez świat pełna radości. To był wyjątkowy, królewski czas przyglądania się nie tylko spienionym falom, przesypywania piasku słów składanych w nowe zdania. Chwile refleksji, kilka ziarenek oswajanego paniszalowego strachu, przed którym cierpliwie chronią mnie ciepłe, silne, kochane ramiona. Chwile porządkowania spostrzeżeń, wyrzucania foremek starych nawyków, ogrzewania się w sobie i promieniach wiosennego słońca. Kamień węgielny z muszelek wspólnych wartości.

… to był dłuuuuuugggiiii piękny weekend. Pełen wrażeń i odpoczynku, lovamurowania i rozważania, pogody i niepogody, słodkich gofrów, pocałunków wiatru, pochyłych plaż i kołyszącego półwyspu :)

A potem bukiecik kolorowych kwiatków dla mnie i konwalie dla Niebieskiej.

 

Jest mi dobrze.

Tak.

Jestem szczęśliwa.

Niech trwa.



foto: zrobił Pan z FB swoim aparatem ;)

wtorek, 08 maja 2012, paniszalo

Polecane wpisy

Komentarze
2012/05/08 19:51:26
:) takim to dobrze :))
-
2012/05/09 09:26:04
Wyczekane, wyśnione... :)