Blog > Komentarze do wpisu
Drogi pamiętniku.

Codziennie przelatuje przez moją głowę tysiące myśli wartych zapamiętania, zapisania nawet, bo czasami układają się w zgrabne zdania, strofy wierszy właściwie gotowych. Jednak od jakiegoś czasu ich nie łapię. Nie wiem dlaczego. Czy stałam się leniwa, bo nie mam ochoty podskoczyć, wyciągnąć ręki i złapać kilka kolorowych motyli? A może jestem po prostu arogancka, zjadłam wszystkie rozumy i mi się wydaje, że nikt nie jest godzien by moje myśli poznać... ? ;))

Może jednak jestem niechlujna bo znowu dopuściłam do tego by w mojej głowie  zalęgły się robale strachu przed niewiadomoczym. Kreatury, które hamują mnie i sprawiają, że czuję się we własnej skórze jak przebieraniec. Jeśli czasem wstydzę się własnych myśli przed samą sobą, to co dopiero przed innymi....? Nie umiem tego wyjaśnić nawet sobie. Ratuję się ucieczką, bo nie mam wystarczająco sił mierzyć się z tym, czy z tamtym. Wszelkie konfrontacje, konwersacje - nawet rozmów o niczym- napawają mnie nieuzasadnionym lękiem. Wydaję się sobie nijaka, przezroczysta. Moje przemyślenia wydają mi się interesujące tylko dla mnie, śmieszne i niewłaściwe dla innych, nieprzystosowane, wykręcone i głupkowate. Często ogarnia mnie paraliż, gubię sens własnych słów, chcę zapaść się pod ziemię, schować się do mysiej dziury. Co ze mną jest nie tak?

Szukam schronienia.

Wlazłam za mur, wskoczyłam do studni w której nie chciałam się znaleźć ale czuję, że to jedyne bezpieczne dla mnie miejsce.

Czyżbym wróciła do punktu wyjścia?

nie, nie, nie. Nie chcę.

 

 

... a na zdjęciu fragment jednego z najpiękniejszych murów jaki widziałam w życiu. Alhambra.

środa, 11 grudnia 2013, paniszalo

Polecane wpisy